21 mar

Kawa po parkrunie – Kawiarnie

W najnowszym filmie na moim kanale YouTube rozmawiam z Moniką i Krzysztofem, właścicielami Herbaciarni Niebiańska na poznańskiej Cytadeli.

Niebiańska jest kawiarnią, w której co sobota, po biegu spotykają się parkrunnerzy z parkrun Poznań.

W rozmowie poruszamy różne aspekty związania się z parkrunnerami. Jakie są tego korzyści i jak taka współpraca wygląda od strony kawiarni.

Co parkrunnerom daje kawiarnia?

Jako parkrunner, członek zespołu core, mogę powiedzieć, że integracja biegaczy i wolontariuszy po biegu, przy kawie i ciastku dla naszej lokalizacji zawsze była ważna. Sam stałem się wolontariuszem – właśnie dlatego, że poszedłem na kawę po biegu.

Zżyty zespół wolontariacki, gwarantuje szybsze reagowanie i omówienie nowych wyzwań, lepsze i głębsze relacje między uczestnikami – szczególnie z różnych grup biegowych czy organizacji.
Pojawiający się biegacze, uczestnicząc we wspólnych rozmowach na temat wolontariatu, zdają sobie sprawę z wagi tej części naszych wydarzeń i chętniej włączają się do pomocy przy ich organizacji.

R e k l a m a

Dodatkową zaletą, są specjalne promocje dla parkrunnerów. W przypadku uznanego przeze mnie jako wzorcowe śniadanie po parkrunie w Berlińskim Hasenheide parkrun, kawiarnia w której ono się odbywa nie była nawet otwarta w godzinach sobotniego biegu, ale od czasu związania się z parkrun, już od 9:30 do nawet 12:00 wszystkie stoliki wewnątrz i na zewnątrz są zajęte a w ofercie z racji wygłodniałych zapytań biegaczy, na stałe pojawiło się „śniadanie dla biegaczy”.

W mniejszych polskich miejscowościach, gdzie odbywa się parkrun, zauważyłem, że często brakuje takiej inicjatywy. Po biegu wszyscy szybko zwijają sprzęt i znikają. Jeśli więc zespół core związany jest z konkretną grupą biegową lub organizacją – nie będąc jej członkiem praktycznie niemożliwe jest zachęcenie nowych wolontariuszy. Biegacze zwykle przypisują organizację tej grupie, a że nie są jej członkiem nie mają możliwości dowiedzenia się, że są potrzebnie także jako wolontariusze, ani zorientowania się na czym polegają role i wybrania jakiejś dla siebie.

W takich małych lokalizacjach może pojawić się jednak problem ze znalezieniem miejsca na spotkania. Jako turysta parkrunnowy, kończyłem kilka razy zakupami w Biedronce aby na głodniaka nie zwiedzać okolicy. I tu właśnie kolejny aspekt – turyści zwykle po biegu będą zainteresowani wspólnym spędzeniem czasu. Głównie dlatego aby poznać się na wzajem ale też dlatego, że później wybierają się na spacer i połów lokalnych atrakcji turystycznych – a nikt nie lubi robić tego na głodniaka.

Zawsze pytam po biegu gdzie spotykamy się po nim na kawę i często uczestnicy nie wiedzą, albo nawet są przekonani, że nie ma czynnych lokali w ich miasteczku. W większości przypadków nie jest to prawda.

Od dłuższego czasu przygotowuję kulinarną mapę parkrun, z której można dowiedzieć się, jakie lokale są rekomendowane, oraz jak na przykład wygląda tam możliwość parkowania, czy przebrania albo umycia po biegu. Ale na ten temat szykuję osobny wpis.

R e k l a m a

Co dają kawiarniom parkrunnerzy?

Jest kilka zalet. Pierwsza i najbardziej oczywista – stałe i przewidywalne grono stałych klientów, dla których można przygotować specjalną ofertę, zachęcając ich do dłuższego pobytu i zamawiania z szerszej oferty, często przygotowanej wyłącznie dla nich. Druga to zauważalne zainteresowanie innych klientów, którzy widzą zainteresowanie stałej grupy, a te w pewien sposób zwiększają zaufanie do kawiarni.

Kolejną jest to, że kawiarnia, czy restauracja, pojawia się regularnie w mediach społecznościowych tak lokalizacji parkrun jak i samych uczestników biegu. To również znacząco wpływa na zasięgi własnych inicjatyw medialnych lokalu. Zwiększa się świadomość lokalna lokalizacji kawiarni/restauracji, a to przekłada się również na zwiększenie ilości gości.

Istotnym faktem jest to, że uczestnicy parkrun pojawiają się w lokalu o stałych porach czyli od 9:30 do 10:00 i w zależności od klimatu w lokalu i jego oferty, siedzą do 11:00 a czasem nawet do 12:00. Można więc zauważyć, że dla większości lokali będzie to czas jeszcze przed zaczęciem się głównej fali regularnych klientów.

autor: Adrian Diego Stan

Redaktor
Miłośnik fotografii, zabytkowych aparatów, motocykli i Szkocji
Sporty: bieg, rower, spacer, rolki, siłownia, wędrowanie
Lokalizacja: Poznań | Polska

FacebooktwitterpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwitterpinterestlinkedintumblrmail
W E S P R Z Y J

R e k l a m a


Zostaw odpowiedź